Home | Fotogaleria | Kontakt
   « Foto dnia

Dzisiaj imieniny obchodzi: Beata, Eugeniusz, Lidia

wschód Słońca: 05:55
zachód Słońca: 19:12
Archiwum Niusoblog... - 2008
2008-12-31Sylwester! Czas zabaw i hulanek... Choć dla mnie to kolejny zwykły dzień jednak widzę, że wszyscy wokół mnie ulegli magii marketingu... No to będziemy się bawić pomyślałem choć skromnie i raczej rodzinnie... nawet fajerwerki kupiłem, ale to akurat raczej będzie niemiłe wspomnienie. W czasie odpalania (zgodnie z instrukcją) puszka fajerwerków się przewróciła i jedna raca strzeliła prosto w Artura. Skończyło się na huku i sińcu na nodze ale dla mnie skończyło się nauczką: żadnych fajerwerków!!!
Tak więc Sylwester do d**y... Oby tylko cały rok taki nie był, ale ja nie wierzę w zabobony więc luzik...
Niusobloga dodał: Robert
2008-12-26Urodziny Artura! Wszystkiego najlepszego!
Niusobloga dodał: Robert
2008-12-24Dziś Wigilia. Za nami są rekolekcje. Dla mnie to były bardzo ważne rekolekcje. Prowadził je w naszej parafii Karol Wacholc. Człowiek, którego poznałem w 1991 roku kiedy jeszcze nie był księdzem. To spotkanie wzbudziło wiele emocji a jego słowa dały kolejny raz wiele do myślenia. Pamiętam nasze rozmowy z obozu harcerskiego z 1991 roku gdzie w prosty sposób można było przekonać się, że wiele rzeczy w życiu sami niepotrzebnie komplikujemy, że wiele rzeczy jest naprawdę proste, ale często wymaga by ktoś stojący z boku patrzący na pewne sprawy z innej perspektywy mógł nam pewne rzeczy podpowiedzieć. Fajnie gdy takim człowiekiem mógłby być spowiednik, ale wiecie jak u nas jest ze spowiedziami.
Wesołych Świąt Karolu i do następnego spotkania...
Niusobloga dodał: Robert
2008-12-22Trudny dzień... urodziny... Dzięki wszystkim za pamięć i stos życzeń.
Niusobloga dodał: Robert
2008-12-13OYAMA TOP
Można by powiedzieć gala mistrzów Oyama Karate. Świetna oprawa, fajne walki... dobre zdjęcia ;-)
Cieszę się, że mogłem zobaczyć jak wygląda taka impreza. Wiem, że ja nigdy w takiej nie wystartuje... nie wiadomo czy wystartuję w jakiejkolwiek, ale wrażenia miłe. Ludzie! Karate jest fajne a to co niektórzy mówią na temat mordobicia jest nieco przesadzone.
Niusobloga dodał: Robert
2008-12-11Jakie to szczęście to, że dziś nie jest Wigilia. Stare jakieś przepowiednie mówią, że jaka Wigilia taki cały następny rok.
Zaczęło się od tego, że jak chciałem przepuścić na pasach małą dziewczynkę to mi znajomy swoim autem w "dupę" wjechał a skończyło na wizycie u dentysty (choć później też były ekscesy) gdzie Artur 30 minut celebrował gadką i zachowaniem sprawę wyrwania małego kawałka zęba. Kurcze moje ubezpieczenie nie pokrywa stanów nerwowych... Jakie to szczęście to, że dziś nie jest Wigilia.
Niusobloga dodał: Robert
2008-12-05W uzupełnieniu tego co napisałem pod wczorajszą datą powiem, że jestem fanem Marszałka Komorowskiego. Tekst na temat wizyty Prezydenta w Gruzji i rzekomego zamachu był genialny i w 100% się z nim zgadzam. Jaka wizyta taki zamach!
Niusobloga dodał: Robert
2008-12-04Wczoraj była w sejmie awantura nad odwołaniem marszałka Komorowskiego. Trochę się przyglądałem temu. Jaki wyciągam wniosek? Narażę się, ale wybaczcie... Jarek Kaczyński to psychol!

Wszystkiego najlepszego życzę górnikom...
Niusobloga dodał: Robert
2008-12-01Występy Rytmixu, ciężki trening, Szymon Hołownia... tak upłynął ten dziwny dzień. Z tego wszystkiego największym zaskoczeniem i odkryciem był Hołownia. Szymon Hołownia był gościem programu Teraz MY, gdzie jednym z tematów było inwitro. Muszę przyznać, że choć niewiele mówił bo towarzycho w studio kłóciło się na potęgę to jednak to co mówił i jak mówił zrobiło na mnie wrażenie. Bardzo inteligentny facet...
Niusobloga dodał: Robert
2008-12-01Mamuśka Ania ma dziś 3x lat... Wszystkiego najlepszego...
Niusobloga dodał: Robert
2008-11-13Trzynasty nie najlepiej się pewnie każdemu kojarzy. A ja się dziś ucieszyłem kiedy zobaczyłem, że po przedwczorajszych perturbacjach mam 8 kg mniej. Szkoda tylko, że to pewnie tymczasowy efekt.
Niusobloga dodał: Robert
2008-11-11Święto Odzyskania Niepodległości

Najważniejsze święto w kraju zamiast na miłym spacerze gdzieś w terenie, a pogoda przecież sprzyjała spacerom lub na jakimś festynie albo nawet na uroczystych obchodach spędziliśmy w domu a ja w łóżku. 90 rocznica była w moim przypadku wielką realizacją hasła, że lepsza sraczka niż żółtaczka. Dopadła mnie jakaś grypa jelitowa i ogroma potrzeba biegania między sypialnią a kibelkiem. Do tego doszedł jeszcze dylemat czy na kibelku siedzieć czy się do niego modlić i tak oto pełen obraz tego narodowego święta w moim wykonaniu.
Niusobloga dodał: Robert
2008-11-05Dziś rano usłyszałemw RMF, że Obama został kolejnym prezydentem USA. Tam też usłyszałem, że od dziś będzie można pracować w stanach na czarno...
Niusobloga dodał: Robert
2008-11-03Digital Gravestone

Technologia wciska się wszędzie. Do kuchni, łazienki i sypialni. Wszędzie możemy natknąć się na gadżety które mają nam umilić życie. Od lodówki z internetem po portfele z cyfrową ramką na zdjęcia.
Odtwarzacze mp3/mp4, telefony komórkowe z aparatami robiącymi zdjęcia o jakości porównywalnej z cyfrowymi kompaktami sprzed 2-3 lat. Elektroniczne wyświetlacze na przystankach. Czy jest miejsce gdzie moglibyśmy odetchnąć od natłoku otaczającej nas elektroniki?

Może... cmentarz?
Niestety, i tu spotkamy "cyfrowe" znicze, wyposażone w baterię i diodę LED smutne namiastki prawdziwych świec. A niedługo, za sprawą pewnego przedsiębiorczego Niemca, ciszę cmentarza zaczną przerywać ulubione hity muzyczne i filmowe zmarłych. Pan Michael Koenigsfeld stworzył... cyfrowy kamień nagrobny. I nie jest to twór wirtualny, jak opisywany niedawno "wirtualny znicz". To kawał solidnej konstrukcji. Ma ona funkcję cyfrowej ramki na zdjęcia, na której możemy oglądać sceny z życia zmarłego lub jego ulubione miejsca, osoby.

Dłuży tekst na ten temat można znaleźć na wp.pl.

Tak sobie myślałem o klimacie Wszystkich Świętych a tu nagle bomba w postaci takiego urządzonka... ale nie o nim. Komentarze pod tym tekstem utwierdziły mnie, że Polacy trzymają się dobrze... Oto kilka z nich:

SUPER! Zapuszcze ze starym PIŁE na nagrobku swojej starej! Dla mnie bomba, będziemy mogli znów całą rodzinką oglądać masakre gdzie trup ściele się gęsto! Przydałby sie internet jeszcze bo stary lubi sobie czasem na parole i na swolocz.pl wejść
~ goog

A może konsolę do gier zamontować? A nieboszczyk, jako bohater, niech bombarduje Moskwę lub walczy z zombi!
~Bolo

A może pójść na całość? Za pomocą pilota płyta nagrobna sie odsuwa i wychodzi nieboszczyk zasilany na baterie-paluszki. Przybija piątki rodzinie a magnetofon wbudowany w nieboszczyka odtwarza jego stare kawały i dowcipy...
~Grabarz

Teściowa będzie gadać! PO śmierci?
~jerzybydło

Widziałem jeszcze jeden komentarz mówiący o tym by wgrać w to cacko kawałek zespołu 2+1 - "Wstawaj, szkoda dnia"
Niusobloga dodał: Robert
2008-11-01Wszystkich Świętych

Często ten dzień kojarzył mi się z zimnem, wiatrem, deszczem.. a jak sięgnę głębiej do pamięci to ze śniegiem, godzinnym staniem na cmentarzu, grubymi kurtkami, kalesonami, lampkami, zabawami z woskiem... Tegoroczny dzień to słońce i nawet złość, że za grubo się ubrałem...
Jest jakaś magia tego dnia i powracająca jak bumerang myśl, że w sumie każdy z nas kiedyś zamieszka na cmentarzu na zawsze...
Pamiętam, że długie wystawanie na cmentarzu nagradzane było przepięknym widokiem łuny bijącej z dwóch cmentarzy jaki mieliśmy z wieżowców na Wyzwolenia.
Z czasem nasze wizyty stawały się krótsze a teraz w pewien rytualny sposób jeździmy po różnych cmentarzach. Zawsze jednak wpadając do Morzysławia wieczorem by widzieć gamę barw świecących lampek, czuć zapach palonych knotów... Tych pierwszych i drugich niestety coraz mniej bo te współczesne lampki nie dają tyle światła co kiedyś a i knoty się jakby cieńsze... Pozostają wspomnienia lat poprzednich ale przede wszystkim wspomnienia o ludziach, których na swojej drodze spotykaliśmy, a których już nigdy nie spotkamy. Dziękuję za wspólnie spędzone chwile, dziękuję za to co mi daliście... Ojcze nasz...
Niusobloga dodał: Robert
2008-10-29Myślałem, że wiek powoduje, że po człowieku pewne rzeczy powinny spłynąć a jednak nie spływają. Czy byliście kiedyś w sytuacji, w której nie chcieliście być a mimo to nie zrobiliście nic by to zmienić?
Czasami bardzo długo zastanawiam się po co jeszcze chodzę na te treningi? Coraz częściej jednak muszę wracać do podstawowego pytania. Po co się zapisałem? By ratować swoje życie! Czy godziłem się na to by być traktowany jak dwunastoletni gówniarz? Nie, ale to jest właśnie ten moment kiedy niewiele mogę zrobić. Mogę się obrazić, zmienić klub ale czy zmienię instruktora? Pewnie nie... pewnie dalej będzie wygłaszał swoje twierdzenia nie dopuszczając do głowy myśli, że ktoś może mieć inne zdanie... że ktoś inny ma rację!
Niusobloga dodał: Robert
2008-10-28Szukam firmy, która uszyłaby mi kimono na wymiar... najlepiej gdzieś w okolicy Konina.
Niusobloga dodał: Robert
2008-10-27Dziś myślałem, że coś napiszę na temat występów Artura i jego zespołu Rytmix. Występy odbyły się w Oskardzie... Pełna sala, gala świateł i wszystkie tańczące zespoły. Kiedy to piszę takie informacje jednak spływają po mnie. Nie chce mi się o tym ani myśleć ani pisać... Byłem zły... Byłem wściekły... Nie na Artura ani na dzieciaki na scenie... byłem wściekły na dzieciaki poza sceną. Jedna wielka banda ba*****w, którym gwiazdorstwo walnęło do głowy. Takiego bałaganu nie widziałem już dawno... bardzo dawno... Jedna gwiazda większa od drugiej a przecież gwiazdorstwo to nie tylko zachowanie na scenie ale i poza nią. Brak szacunku dla czegokolwiek i kogokolwiek... Ech nie chcę pisać dalej bo tylko ciśnienie mi skacze. Już zarzuciłem wychowywanie cudzych dzieci i tych też nie mam zamiaru wychowywać.
Niusobloga dodał: Robert
2008-10-22W poniedziałek (20.10.2008) byłem bardzo zadowolony z treningu. Wszystko mi wychodziło tak jak chciałem... nie mówię, że było idealnie, ale wychodziło... Nagle przyszła środa i wszystko rozwalić o kant d***. Jak to jest? Dlaczego tak to jest? Jestem zmęczony...
Niusobloga dodał: Robert
2008-10-18Artura odwiedzili kumple. Siedzą chłopaki i naparzają w jakąś grę. Zawsze się martwiłem jak sobie Artur radzi w szkole czy wszędzie tam gdzie nas nie ma. Jak widze radzi sobie dobrze ale tu rodzi się kolejna obawa i niepokój o to, czy chłopaki wpadli do Artura bo to fajny kolo czy dlatego, że ma fajne gry? Chyba do końca życia nie pozbędę się takich myśli...

Godz. 18.00 - mecz bokserski Polska-Dania. W ostatniej chwili zadzwonił Patol, że ma zaproszenie. Pojechałem, ale walki mnie nie powaliły. Boks jest jednak nie dla mnie, brakuje mi w nim nóg... brakuje mi kopnięć... słyszałęm, że jakiś koniński trener na treningu się mądrował na temat tego jakie to karate jest cieńkie... proszę pana zapraszam na trening.
Niusobloga dodał: Robert
2008-10-14Dziś... ja... pracownik drugiej kategorii otrzymałem "Medal 10-lecia Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Koninie 1998-2008".
Myślę, że został pewien niesmak z akcji wręczania medali. Jestem zadowolony z medalu bo to miłe jest dostać takie coś... zawsze mogli pominąć przy podejmowaniu decyzji a tak mam. Medal numer 59/2008. Niesmak bo myślę, że fajnie byłoby gdyby wręczyli go na jakimś większym forum a nie na imprezie/spotkaniu gdzie byli sami nagrodzeni. Sami sobie wręczyliśmy, sami sobie gratulowaliśmy, sami sobie... Nie wiem też dlaczego jednym (tym ważniejszym zapewne) wręczono na bardzo uroczystym spotkaniu a innym wręczono na kameralnym spotkanku... W sumie nieważne... Mam medal!
Niusobloga dodał: Robert
2008-10-07Kuba położył sam 4 klocki drewniane na siebie... mój mały inżynier!
Niusobloga dodał: Robert
2008-09-30Inauguracja roku akademickiego... Impreza jak co roku. Do tego później spotkanko z Rektorem i... nagrody! Dostałem... dostałem... ale został pewien niesmak. Dlaczego? Miało być mniej nagród a większe a czy rzeczywiście tak było czy to tylko propaganda? PROPAGANDA! Jest cool, wszyscy są zadowoleni i uspokojeni na następny rok. Tylko czy nie warto zmienić słowa nagroda na coś innego? Zapomoga?
Niusobloga dodał: Robert
2008-09-25Wczoraj usłyszałem, że prokuratorzy umorzyli sprawę zniszczenia laptopa przez pana Ziobrę. Podobno laptop uległ uszkodzeniu podczas przeprowadzki. Muszę przyznać, że ta decyzja obraża moją inteligencję bo już próbuję sobie wyobrazić jak w czasie przeprowadzki rzucano tym laptopem... Ech szkoda słów.
Niusobloga dodał: Robert
2008-09-24Dziś przeżyłem 200 trening... Słowo przeżyłem jest tu jak najbardziej na miejscu. Nie mam pojęcia co zrobić by nie zostawiać na każdym treningu płuc na parkiecie. Wiem... wiem... schudnąć, ale to właśnie po to między innymi chodzę na treningi. Cóż zostaje walka i wiara, że będzie lepiej...
Niusobloga dodał: Robert
2008-09-24Dziś Artur miał testy alergologiczne. Nadal bez zmian. Można się wkurzyć...
Niusobloga dodał: Robert
2008-09-20Jutro moje pierwsze spotkanie z księdzem przed I Komunią Artura. Co będzie jak nie wytrzymam? A jest duże prawdopodobieństwo bo słyszałem, że ksiądz miewa wizje i szalone pomysły...
Niusobloga dodał: Robert
2008-09-20Kuba wdrapał się samodzielnie na tapczan... ALPINISTA!
Niusobloga dodał: Robert
2008-09-15Dziś było zebranie z rodzicami w szkole. Udało mi się nie załapać do trójki klasowej. To oznacza także, że nie będę mógł być w Radzie Rodziców. Cieszyć się? Smucić? Nie wiem... Więcej luzu i czasu na inne ciekawsze zajęcia.
Niusobloga dodał: Robert
2008-09-14Wycieczka... Byłem na wycieczce zorganizowanej przez PWSZ dla pracowników. Myślałem, że będę miał tyle wrażeń i tyle tematów do długich opowiadań na stronie a tu chodzi mi po głowie tylko jedna myśl... Jeden problem mnie nurtuje... JAK MOŻNA WYPIĆ TAKĄ ILOŚĆ ALKOHOLU??? Inne wspomnienia pewnie powrócą z czasem...
Niusobloga dodał: Robert
2008-09-11Dzisiejszy dzień zaczął się super... no, lepiej nie mógł. Moja waga przestała się na mnie gniewać i pokazała wagę poniżej 140 kg! A już myślałem, że się nie da...
Niusobloga dodał: Robert
2008-09-01Rozpoczęcie roku szkolnego... Dla Artura to już druga klasa. Kiedy byłem na rozpoczęciu rozmawiałem z rodzicami i wniosek jaki wyciągnąłem to to, że nie jest ważne to, że dziecko idzie do 2 klasy. Ważne jest to, że będzie komunia. Zgodziłbym się z tym gdybyśmy rozmawiali o duchowym rozwoju naszych dzieci, ale tu chodziło o coś innego. A... bo ten ksiądz jest taki a tamten to zrobił to i tamto... tu trzeba dać tyle kasy a tu tyle, ten ma takie wybujałe wymagania a tamten krzywo patrzy itd... A gdzie w tym wszystkim ważny moment komunii? Cóż... najważniejsze, że dzieci są zdrowe a rozpoczęcie poszło bezboleśnie...
Niusobloga dodał: Robert
2008-08-31Dziś przy okazji "Porozumień sierpniowych" miałem okazję wysłuchać rozmowy z ks. Isakowiczem-Zaleskim. Oto fragment wypowiedzi jaki najbardziej mi się spodobał zaczerpnięty ze strony księdza... http://www.isakowicz.pl/

Ks. Isakowicz-Zaleski odniósł się również do listu abpa Kazimierza Nycza, który wywołał poruszenie wśród polityków. Chodzi o fragment: "Współcześni świętemu Pawłowi pytali, czy prześladowca może być apostołem? My też pytamy dziś, czy ktoś kto zawiódł, zdradził, może uczestniczyć w budowaniu naszej Ojczyzny i jej struktur. Patrząc na świętego Pawła musimy powiedzieć, że może i powinien uczestniczyć, pod warunkiem że przeżył nawrócenie tak jak On. Że się przyznał i żałował, i tak jak święty Paweł, do końca był świadom swojej niegodności".

Według publicystów i niektórych polityków arcybiskup miał na myśli Lecha Wałęse. Ks. Isakowicz-Zaleski wyśmiał te insynuacje. - Politycy to są dzieci specjalnej troski, są zaangażowani w gry polityczne, brakuje im dystansu. Uderz w stół a nożyce się odezwą - mówił. Przypomniał, że list został napisany na początek roku szkolnego oraz przy okazji obchodzonego od czerwca Roku św. Pawła.
Niusobloga dodał: Robert
2008-08-27Wirtualna Polska doniosła:
Badanie próbek B krwi koni, u których podczas pekińskich igrzysk stwierdzono niedozwolony doping, potwierdziło pozytywny wynik testu - poinformowała Międzynarodowa Federacja Jeździecka (FEI).

Jeden z koni, Camiro, należy do Tony Andre Hansena, członka norweskiej drużyny brązowych medalistów. Czy Norwegowie zostaną pozbawieni medali okaże się po przyszłotygodniowych przesłuchaniach przed Trybunałem FEI. Decyzja ma zapaść w ciągu miesiąca.

Doping koni? A myślałem, że już nic mnie nie zdziwi...
Niusobloga dodał: Robert
2008-08-26Małe problemy ze stroną mam nadzieję, że już są za nami... Witam po ponad dwutygodniowej przerwie... Przepraszam za utrudnienia.
Niusobloga dodał: Robert
2008-08-09Wypad Artura do Warszawy... Na moje szczęście nie był to wypad całej rodziny a po prostu... Babcia Krysia miała kaprys i pomysł by odwiedzić wiejską rezydencję króla Wazy... Co się działo mogę jedynie się dowiedzieć ze zdjęć lub opowiadań, ale i tam mam wrażenie, że nie wszystko mi powiedzą. Najważniejsze, że się dobrze bawili!
Niusobloga dodał: Robert
2008-08-05Marzyliście kiedyś o tym by wcielić się w postać jakiegoś superbohatera? Mieć nadludzka siłę, latać, być w centrum uwagi, pomagać innym, bawić na maxa...? Jestem już pewnie za stary na takie wynurzenia, ale po obejrzeniu Hancocka człowiek się nieco rozkleił... Polecam. Fajna muza, fajne kadry, fajny film...
Niusobloga dodał: Robert
2008-08-02TVN24 puściła reportaż o batalionie głuchoniemych walczących podczas Powstania Warszawskiego. Byłem w szoku oglądając i słuchając tej niesamowitej historii o tym jak ludzie głuchoniemi walczyli z Niemcami. Wiedziałem, że po stracie jednego ze zmysłów inne się wyostrzają, ale... Dla mnie to bohaterstwo przez wielkie B! Szacunek...
Niusobloga dodał: Robert
2008-08-01Gdyby nie 1 sierpnia Tomek miałby dziś 33 lata... Pamiętam Braciszku i choć cały świat dookoła nas trąbi o kolejnej rocznicy Powstania Warszawskiego to dla mnie nie Powstanie a Twoje nagłe odejście jest tragedią...
Niusobloga dodał: Robert
2008-07-26Anny! Wszystkiego najlepszego wszystkim Aniom! Żona! Trzym się... ;-)
Nie rozumiem tego zdenerwowania z powodu prezentu... przecież taki fajny kupiłem. Wymieniłem olej w silniku, filtr oleju, powietrza i paliwa oraz płyn do chłodnicy... To jest oczywiście żart bo zaraz ktoś na mnie psy powiesi...
Niusobloga dodał: Robert
2008-07-25Rocznica ślubu... to już 10 lat! Prezent z tej okazji dał nam Kuba, który chodzi (jeszcze chwiejnie, ale chodzi) a dziś sam zaczął wstawać... Wygląda to śmiesznie, ale jest super...
Niusobloga dodał: Robert
2008-07-15Wczasy zakończone. Cieszę się bo teraz pójdę do pracy to może trochę odpocznę ;-)
Przejechaliśmy ponad 1100 km ze średnią prędkością 41 km/h, spaliliśmy 53 litry paliwa, zobaczyliśmy Gdańsk, Gdynię, Sopot, Westerplatte, Władysławowo, Hel i wszystko co po drodze, Jastrzębią Górę, Rozewie i wiele, wiele innych mniej lub bardziej ciekawych miejsc. DO tego dochodzi tona lodów, hektolitry picia i będzie git... Cóż! Tradycyjny polski urlop!
Niusobloga dodał: Robert
2008-07-07Od dziś do 16 jesteśmy na wczasach...
Niusobloga dodał: Robert
2008-06-30...i po mistrzostwach wracamy do domu... jak zwykle zacznie się polowanie na winnych a przecież prawda jest taka, że nasza drużyna jest cienka... jestem całym sercem za naszą reprezentacją i cieszę się, że znalazła się w gronie najlepszych 16 drużyn Europy, ale to wszystko na co nas stać. Po tych mistrzostwach z pewnością będę pamiętał świetną grę Holendrów, determinację Turków, blamaże Włochów i Francuzów oraz wspaniałego Boruca.

I jeszcze jedno. Jak można być zadowolonym z przebiegu meczu ale nie zadowolonym z wyniku?
Niusobloga dodał: Robert
2008-06-11Rytmix na scenie a z nimi Artur w roli księcia budzącego śpiącą królewnę. Przepiękny czerwono-granatowy strój autorstwa Babci z czerwoną peleryną... Ech! Gwiazda!
Robiłem zdjęcia więc nie wszystko dobrze widziałem. Były nerwy bo nie wiedziałem czy Arturowi nagle nerwy nie puszczą i nie odmówi wejścia na scenę, ale widzę, że chłopak dorasta i takie wyzwania nie są mu obce. Przedstawienie się zaczęło. Wytrzymałem do jego wejścia. Kiedy pojawił się na scenie a sala zaczęła piszczeć jakby jakaś gwiazda rocka się pojawiła, nie wytrzymałem i poleciały łzy. Łzy szczęścia i dumy. Byłem tak dumny, że ledwo w drzwiach się zmieściłem... Wiem, że rólka nie była duża, wiem, że nie tańczył na tej scenie a jedynie asystował Śnieżce, ale to był mój syn... Mój Artur!
Niusobloga dodał: Robert
2008-06-10Jutro wielki dzień. Artur wraz ze swoim zespołem Rytmix startuje w Międzynarodowym Dziecięcym Festiwalu Piosenki i Tańca - Konin 2008. My pewnie bardziej się denerwujemy niż on, ale myślę, że najważniejsza w tym wszystkim jest przygoda. Trzymajcie kciuki!!!
Niusobloga dodał: Robert
2008-06-08Kubica pierwszy!!! Wielki sukces i szczere gratulacje od całej naszej rodziny. Należało się chłopakowi. Dodatkowego smaczku pewnie dodaje fakt, że na tym torze rok temu Robert nieźle "poleciał".

Balon pękł! Na szczęście!
Dało się ostatnio zaobserwować jak rosło napięcie przed meczem z Niemcami. Duma narodowa szargana na lewo i prawo a wysyp barw biało-czerwonych przypominał szykowanie się na wojnę. Przegraliśmy, ale w moim odczuciu pozbawiona logiki była nadzieja, że wygramy... Zastanawiałem się czy nie zapominamy o życiowo ważnych sprawach. Czy cel jest taki najważniejszy? Czy czasami wspólne przeżywanie drogi nie będzie przypadkiem piękniejsze? Przeżywajmy wspólnie drogę polskich piłkarzy nawet jeśli będzie krótka. Bądźmy z nimi i kibicujmy im nie zastanawiając się czy jest konflikt miedzy Błaszczykowskim a trenerem. To przecież nic nie da. To jest turniej a kolejny mecz już w najbliższy czwartek!!!
Niusobloga dodał: Robert
2008-06-07Już dawno nie pamiętam takiego sportowego podekscytowania. Jutro gra kadra narodowa w piłce nożnej i to nie byle z kim bo z Niemcami oraz kolejny start Roberta Kubicy. Nastroje moje i zapewne całego narodu optymistyczne a jak będzie na arenach sportowych?
Niusobloga dodał: Robert
2008-06-05Dziś odbył się finał programu You Can Dance i wygrał mój faworyt czyli Artur. Co ten facet wyczyniał na scenie... dla mnie szok przede wszystkim z powodu mojej wyobraźni... nie mogę sobie wyobrazić ile energii potrzebne by było do dźwignięcia mojego ciałka by fruwało na scenie tak jak jego.
Z drugiej strony chciałbym by mój Artur też szedł w tym kierunku. Na razie jest taniec w Rytmixie. Zobaczymy co będzie dalej.
Niusobloga dodał: Robert
2008-05-26Dzień Matki. Myślę, że dwa wydarzenia tego dnia zapamiętam na długo. Pierwsze to udział Artura w występach szkolnych z okazji Dnia Matki. Artur tańczył. Kiedyś patrzyłem na takie występy z boku i nie wiedziałem jakie to uczucie. Różne dzieciaki tańczyły krzywo, pod prąd itd. Mnie to nie ruszało. Teraz kiedy widzę własne dziecko wiem, że nie ważne jak dziecko tańczy. Ważne, że tańczy. Nie żeby Artur coś źle robił... nic takiego nie zauważyłem.

Kiedy odpalam telewizor z monitora leje się przemoc, krew... generalnie złe emocje. Dziś opadła mi szczęka. W jednym z programów pokazano zwykłe/niezwykłe życie pewnej rodziny. Kobieta jest po 2 wylewach. Nie mogła się zajmować dziećmi więc oddała je do domu dziecka. Ojciec pił. I oto po dwóch latach dzieci mogą wrócić do rodzinnego domu. Matka walcząc z chorobą już zaczęła chodzić a ojciec zawziął się i przestał pić. Pokazali dzieciaki jak wręczają mamie laurkę z okazji dnia matki... łezka w oku się kręciła. Czy to zwykłe życie? Zwykłe czyny czy bohaterstwo? Szacunek...
Niusobloga dodał: Robert
2008-05-25Dziś imprezka... 80-tka prababci Zosi. Wszystkiego najlepszego i szacunek. Kupa ludzi przewinęła się przez dom. Jak zwykle bałagan, którego nie znoszę, ale przecież to nie jest ważne. Ważna jest ona! Prababcia! Życzenie stu lat jest chyba nie na miejscu więc życzę stu sześćdziesięciu!
Niusobloga dodał: Robert
2008-05-03Dziś oficjalnie na zbiórce Hufca przekazałem drużynę. Nowym drużynowym jest Bartek "Lisek" Lisiecki. Dziwne uczucie. Jestem już niepotrzebny? Pozbyli się mnie? Ale przecież to ja odchodziłem... Jest pewien smutek, żal... Nie wiem jak to wszystko opisać. Wszystko leci tak szybko a chciałem by to przekazanie było jakieś "klimatyczne" a nie suchy apel...
Niusobloga dodał: Robert
2008-05-02Razem z Arturem zdobyliśmy Złotą Górę. Taka nasza męska wyprawa. Zdobyliśmy ją nawet dwa razy bo musieliśmy po okulary się wracać... Chciałbym więcej sobie pochodzić z Arturem po okolicach tylko problem jest w tym, że on nie zawsze chce. Ratchet jest ciekawszy.
Niusobloga dodał: Robert
2008-04-25Jutro robota na weselu... Będę dla ludzi pewnie dopiero w poniedziałek...
Niusobloga dodał: Robert
2008-04-21Kolejna porcja zdjęć Kuby w fotogalerii. Zapraszam do oglądania, komentowania i szczerego zapełniania księgi gości...
Niusobloga dodał: Robert
2008-04-12Mistrzostwa Polski Oyama-Karate w Kata - Łask. Wkrótce fotki na stronie.
Niusobloga dodał: Robert
2008-04-11Właśnie dowiedziałem się, że Marcinowi zmarł Dziadek. Kondolencje...
Takie sytuacje sprawiają, że powraca jak bumerang pytanie: kiedy będzie moja kolej? Chciałbym w życiu zrobić tyle rzeczy, ale czy się wyrobię? Martwię się, że nie zawsze człowiek robi te słuszne rzeczy... potem coś umyka i nie można do pewnych spraw powrócić... a życie jest tak krótkie. Przyszło mi do głowy pewne opowiadanie. Jak je znajdę to wrzucę do netu...
Niusobloga dodał: Robert
2008-04-09Otwarte Drzwi. Generalnie mam pewne opory by pisać tu o pewnych sprawach. Opór bierze się stąd, że chcąc napisać o czymś co nie podoba mi się w robocie wiem, że narażę się na nieprzyjemności, ale o Otwartych Drzwiach napiszę. Wydaje mi się, że impreza była sukcesem. Nie wiem jakie będzie potem przełożenie tego sukcesu na liczbę chętnych do naszej Uczelni, ale już dziś uważam że to był sukces. Sukces ten to wysiłek jednego człowieka... Witka. Wiem, że kupa innych ludzi też na to pracowała, ale na szacunek zasługuje tu wysiłek właśnie Witka. Ten człowiek nie wiem czy po raz pierwszy czy nie ale miał tę wątpliwą przyjemność zderzyć się z urzędniczym betonem. Jak to przeżył? Pewnie dobrze, ale nie daje mi spokoju ten beton... Christo mówi, że taki już jestem i pewne rzeczy powinienem olewać, ale nie mogę. Dlaczego chęć zrobienia czegoś fajnego zastępowana jest wygodnictwem i totalnym olewaniem? Dlaczego pomoc koledze a tak naprawdę własnej firmie i sobie samemu przychodzi tak trudno? Dlaczego łatwiej powiedzieć NIE niż SPOKO? Takie dlaczego mógłbym jeszcze mnożyć, ale szkoda mi czasu... Ludzie zmieńcie się!
Niusobloga dodał: Robert
2008-04-09Oj, jaki dostałem dziś wpieprz na treningu... Widzieliście kiedyś światełko w tunelu? Ja je dziś widziałem dwa razy. Dwa śliczne, klasyczne nokauty... No może nie do końca nokauty bo byłem przytomny, ale oddychanie szło mi ciężko. W takich chwilach pojawia się pytanie: po co głupku dajesz sobie gębę obijać? Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Zbychu (szacuneczek...) dał mi srogą i bolącą lekcję. Tak to zresztą najczęściej bywa kiedy spotyka się pierwsza liga z klasą okręgową... Teraz oprócz światełka w tunelu widzę ile jeszcze muszę włożyć pracy w to by być lepszym sportowcem, karateką, człowiekiem...
Niusobloga dodał: Robert
2008-04-0850 rocznica ślubu Danieli i Jana Tomaszewskich. Dzień szczególny także dla mnie i to nie dlatego, że mam robić fotki a jak wiadomo najgorzej robi się dla rodziny... Dzień szczególny bo to moja Chrzestna. Impreza w USC była tak krótka, że aż byłem w szoku... 10 minut? Może nawet i nie. Ciekawa myśl do zapamiętania po dzisiejszym dniu. Jedna z par małżeńskich w wywiadzie dla telewizji stwierdziła, że jedną z najważniejszych rzeczy w życiu jest "kłócić się na temat". To, że się ludzie kłócą to rzecz normalna, ale jeśli się przypali jajka to nie wciągać w awanturę swojego stosunku do teściowej i wypominać jakąś błahostkę z przed 10 lat... Ciekawe...
Niusobloga dodał: Robert
2008-04-0839,9. Taka magiczna liczba nie daje mi spokoju. To temperatura chłopaków. Lekarz, antybiotyki i strach o to co się dzieje. Potem nieprzespane noce, ciągłe sprawdzanie czy wszystko jest w porządku i ta nieodparta chęć wzięcia tego cierpienia na siebie, ale jak???
Niusobloga dodał: Robert
2008-04-06Wczoraj wieczorkiem kiedy już wszyscy spali pomyślałem, że nadrobię zaległości filmowe. Miałem do obejrzenia Kod Leonarda. Ech... skończyłem o 2 w nocy ale w perspektywie miałem dłuższe spanko bo przecież jest niedziela. Gdzie tam... Artur miał problemy żołądkowe i cała noc to kursowanie do łazienki. Nigdy więcej nie będę oglądał filmów po nocy z myślą, że rankiem odeśpię!
Niusobloga dodał: Robert
2008-04-05Kuba mówi "mama" i "mami"!
Jeszcze tylko nie rozgryzłem dlaczego przy tym się wścieka ;-) ale to pewnie przyjdzie z czasem.
Niusobloga dodał: Robert
2008-04-05Mistrzostwa Wielkopolski Oyama-Karate w Kata. Gratulacje dla Dominika! Fotki są już w fotogalerii...
Niusobloga dodał: Robert
2008-04-02160 trening... i nadal żyję!

Z okazji dzisiejszego dnia mam takie hasło:
Żeby kopnąć szybko musisz zachować równowagę, żeby zachować równowagę musisz kopnąć szybko!
Niusobloga dodał: Robert
2008-03-22Dokładnie 9 miesięcy aktualizowałem drzewo genealogiczne. Trochę mi wstyd z tego powodu. Z tej aktualizacji wyszło duuuuże uszczuplenie. Mam jednak nadzieję, że teraz będzie lepiej bo chcę przede wszystkim skupić się na swojej rodzinie.
Niusobloga dodał: Robert
2008-03-20No i stało się! Kuba potrafi sam wstać. Ciekawe czy z nim będzie tak jak z Arturem? To znaczy, że pominie etap raczkowania. Od razu zacznie chodzić. Zobaczymy. Trzymam kciuki.
Niusobloga dodał: Robert
2008-03-16W połowie stycznia przeżyłem lekki szok. Znalazłem się w rankingu najlepszych zawodników Oyama-Karate za rok 2007. Niezły ze mnie "fajter"! Nie, nie... dostałem wyróżnienie od Shihana za promocję Oyama w dziedzinie fotografii. W dniu wczorajszy odebrałem podczas Mistrzostw Polski Full-Contact z rąk Shihana puchar. Duma mnie rozpiera. Puchar stoi w honorowym miejscu a fotki będą niedługo w galerii. OSU!
Niusobloga dodał: Robert
2008-03-15Mistrzostwa Polski w Full Contact Karate - Konin. Fotki są w galerii. Dla miła impreza z innego powodu. Otrzymałem od Shihana Jana Dyducha puchar jako wyróżnienie za rzeczy jakie robię na potrzeby federacji. Miłe? Prawda? Puchar stoi już na honorowym miejscu. Grzeje miejsce dla następnych... Żartuję. Następnych pewnie nie będzie a te o których ja myślę są z pewnością daleko poza moim zasięgiem...
Niusobloga dodał: Robert
2008-03-09Wczoraj kupiliśmy PlayStation 3. Nie wiem dlaczego, ale mam dziwne przeczucie, że to był błąd. Wcale nie chodzi o to, że gry z PS2 nie chodzą na PS3. Bardziej chodzi o to jakich argumentów używać by Artura odciągać od gier. Kupno PS3 z pewnością nie było dobre...
Niusobloga dodał: Robert
2008-03-05150 trening! Jak dotąd nie opuściłem żadnego! Kondycja rośnie, wyniki badań w normie, brzuszek wprawdzie powoli, ale spada... Co teraz? Może jakiś wyższy stopień?
Niusobloga dodał: Robert
2008-03-05Numizmatyka... Słowo do niedawna mi obce stało się bliższe kiedy odkryłem, że niektóre monety, które mam i do których nie przywiązywałem żadnej wagi są coś warte. Nawet jeśli nie za dużo to chciałem pokazać Arturowi jakimi pieniążkami kiedyś się posługiwaliśmy. Robię albumy/klasery z tymi monetami. Jeśli masz coś co mógłbym wrzucić do kolekcji Artura daj cynk.
Niusobloga dodał: Robert
2008-03-02Orkan Emma! Boję się wichur. Boję się po tym jak w ubiegłym roku kilka dachówek zapragnęło nauczyć się latać. Wiele szkód dookoła, ale na szczęście na strachu się skończyło...
Niusobloga dodał: Robert
2008-02-22Dzień Myśli Braterskiej! Całej Harcerskiej Braci składam serdeczne życzenia! Czuwaj!
Niusobloga dodał: Robert
2008-02-21No i pozbyłem się... Dentysta mówił, że go i tak nie używam, ale trudno jest pozbywać czegoś co ma się tak długo. Pozbyłem się zęba! Było prawie jak na treningu... Krew, pot (dentysty) i ból...

Wyrywanie zębów wpływa według mojej żony na lepsze samopoczucie... Samopoczucie idealne do tego by odwiedzać rodzinę. Cool! No powiedzmy, że to nie ja odwiedzałem tylko Kuba. Odwiedziliśmy małą Gabrysię! No i tyle... Więcej nie pamiętam, aż do czasu kiedy znieczulenie zeszło.
Niusobloga dodał: Robert
2008-02-18Pierwszy ząbek u Kuby! No to teraz mój syn może sprawdzać czy złapana dżdżownica jest rodzaju męskiego czy żeńskiego. Jak to się robi? Bierzemy dżdżownicę do ust i delikatnie przesuwamy po zębach wyciągając ją z buzi. Jak napotkamy w pewnym momencie na lekki opór to będzie chłopiec.
Niusobloga dodał: Robert
2008-02-17Chrzest Gabrysi! Msza, chrzest, obiad... Witamy w klubie! Lubię rodzinne obiady, ale tylko pod warunkiem, że nie ma kłótni i nie kończą się obgadywaniem nieobecnych.
Niusobloga dodał: Robert
2008-02-16Sobota... godziny raczej wczesnoporanne. Jest na tyle wcześnie, że gdybym chciał budzić Artura to by mnie zezwał. Wchodzę do pokoju Kuby. Ten mały zbój nie śpi. Leży sobie spokojnie w pozycji wskazującej totalny luz. Patrzy na mnie próbując przypomnieć sobie skąd zna tego faceta... Nagle mały uśmiech. Twarz rozpromieniała jak u dziecka, które odkryło smak Pepsi i... TATA! Nie jakieś tam tatatatatata, ubuuuu, eeechii, tylko TATA!!!
Niusobloga dodał: Robert
2008-02-16Puchar Polski Juniorów Kumite - Kyokushin-kan w Koninie

Impreza fajna bo zawsze można przyjść i próbować siebie usytuować w tym biznesie. Turniej juniorów więc nie moja kategoria ani wiekowa ani wagowa, ale popatrzeć zawsze można. Z tym Pucharem Polski to jak się potem okazało też była lekka przesada... imprezie obniżono rangę.
Impreza wydaje się sprawie przeprowadzona choć szkoda, że nie była nagłośniona i nie było zbyt wielu kibiców. 1 MDH Vagabundy stawiła się zagrzewać do walki!
Walki raczej średnie żeby nie powiedzieć słabe. Ci zawodnicy pewnie więcej czasu poświęcają treningom kata. Nie widziałem hiza, shita, furii... low'ki płetwą. Karatecy wychodzili na matę, ale nie widziałem w śród nich wojowników... Utwierdziłem się w przekonaniu, że wybierając Oyama-Karate wybrałem dobrze... przynajmniej w kwestii walk.
Niusobloga dodał: Robert
2008-02-05Mam duże zaległości w prowadzeniu strony i zastanawiałem się jak je nadrobić... Może kilka rzeczy zbiorę w jedną dłuższą wypowiedź? Tak to dobry pomysł.

2 kyu dla Dominika i Gracjana
Podobno dziewczyny lubią brąz. Ja nie tyle lubię ten kolor co na razie mogę o nim pomarzyć. Chciałbym zajść tak wysoko i zrobię wszystko by tego dokonać, ale to będzie bolało... oj, będzie bolało. Tymczasem wielkie gratulacje i cóż... do roboty!

Środek stycznia to dla mnie miły moment. Na stronie Oyama-Karate w rankingu najlepszych zawodników roku 2007 znalazłem swoje nazwisko. Nie, nie to nie była zbieżność nazwisk. Tam było (jest) moje nazwisko! Spokojnie... Dostałem wyróżnienie za promocję Oyama w dziedzinie foto, ale miło, że jest to ranking. Wielkie dzięki dla Shihana.

Pora na badania lekarskie. I tu zaskoczenie... Wyniki są OK więc nie mam za bardzo nad czym się rozwodzić. Żal jedynie, że brzuch nie spada tak szybko jakbym chciał.

Nie pamiętam czy pisałem o tym, że Artur chodzi na zajęcia taneczne do zespołu RYTMIX. Duma mnie rozpiera z tego powodu bo choć wolałbym by trenował karate to jednak taniec to nie jest byle co. Pewnie będzie lepiej rozciągnięty od mnie... 1 lutego na zajęciach mieli bal. Chyba niepotrzebnie poszedłem bo kiedy ja chodzę to w Artura strzela piorun i przestaje się bawić...
Niusobloga dodał: Robert
2008-01-13Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Artur często zaskakiwał mnie troską o inne dzieci, szczególnie te kalekie. Nigdy nie przechodzi obojętnie obok plakatu czy zbiórki na rzecz jakiegoś potrzebującego dziecka. WOŚP to tradycyjnie oddanie całej zawartości swojej skarbonki. Duma mnie rozpiera...
Niusobloga dodał: Robert
2008-01-01Mówią, że dzisiejszy dzień jest szczególny. Jedyny w roku. No cóż. Każdy dzień jest jedyny w roku, ale nie każdy świętujemy. Jak ja zapamiętam tę noc i dzień? Zabawy z synami i te nocne przy fajerwerkach z Arturem i te dzienne z Kubą. Pewnie się rozklejam bo brakuje mi czasu żebym mógł sobie posiedzieć z Kubą czy poczytać z Arturem.
Z Arturem to daliśmy nieźle czadu przy fajerwerkach. Szkoda, że nikt wcześniej nie podpowiedział nam jak to się odpala. była zadyma. Zawsze uważałem za głupotę wywalanie w powietrze pieniędzy (chodzi o fajerwerki), ale widząc ile daje to radości dzieciom myślę, że warto na chwilę zapomnieć o kasie. A co tam...
Był szampan... Ulubiony Artura - bezalkoholowy. Nie wiem jeszcze jak mu wytłumaczyć, że ma skończone 7 lat (grudzień), ale rocznikowo ma 8 lat.
Niusobloga dodał: Robert
Wyciąg z fotogalerii
» Foto top...


Ilość wyświetleń:1706
» Foto ostatnio dodane...

 
www.zawadzinski.konin.pl Serwis istnieje już: 10 lat, 160 dni, 2 godzin, 3 minut, 42 sekund