| Archiwum Niusoblog... - 2004 |
 |
 | 2004-08-15 |  | Jakie to wszystko jest zakręcone... kiedy miałem stałe łącze mówiłem sobie, że będę wrzucał newsy z życia mojego syna... nie robiłem tego... kiedy chwilowo nie mam łącza żałuję, że tyle przeszło koło nosa a ja tego nie wrzuciłem choć pewnie
jeśli bym miał to łącze to i tak bym tego nie wrzucił. Życie jest pełne
niespodzianek... ciągle (mimo podeszłego wieku) człowiek się uczy, ale czy
warto opisywać wszystko? czy da się opisać wszystko? ile czasu na to potrzeba?
ile z tego czasu uznamy za zmarnowany? czy nie lepiej wszystkie wspaniałe
chwile trzymać w sercu?
Dziś w kościele fajna scenka. ludzie
śpiewają Alleluja... Aallelujaa... a mój syn do tej samej melodii zaśpiewał
sobie Bamboleo... Bamboleeeo... |  | |  | Niusobloga dodał: Robert |  | 2004-08-01 |  | 1 sierpnia jest dla
mnie zawsze ciężkim dniem. chciałbym w tym dniu napisać/powiedzieć coś mądrego
a jedyne co mi do głowy przychodzi to... trzymaj sie braciszku! bardzo mi
Ciebie brakuje! |  | |  | Niusobloga dodał: Robert |  | 2004-07-31 |  | Rodzenie kamieni...
...mówili, że to duży ból... kłamali, to był strasznie duuuuuuży ból! |  | |  | Niusobloga dodał: Robert |  | 2004-06-30 |  | Ciepla woda... po przeprowadzeniu
się na wieś myślałem, że będzie mi ciężko się przyzwyczaić a tu.... taaaaka
cisza i spokój... i na dodatek mam ciepłą wodę choć cały Konin będzie
smierdział teraz przez jakieś 2 tygodnie... szczerze mówiąc to już zapomniałem
o tym jak to jest bez ciepłej wody. na szczęście nie mamy wielkich
upałów. |  | |  | Niusobloga dodał: Robert |  | 2004-06-17 |  | Kuroń nie zyje
Najpierw
Kaczmarki teraz Kuroń... powoli odchodzą filary wolnej Polski. Szczere wyrazy
współczucia...
Info z Wirtualnej Polski...
W
szpitalu w Warszawie zmarł o godzinie 2 w nocy Jacek Kuroń - jeden z
najbardziej znanych i cenionych polskich polityków, współtwórca Komitetu Obrony
Robotników, działacz "Solidarności", poseł na Sejm, minister, historyk,
publicysta i wielki społecznik. W marcu skończył 70 lat.
W
Centralnym Szpitalu Klinicznym MSWiA przy ul. Wołoskiej, w którym Jacek Kuroń
zmarł, poinformowano, że leżał tam od wielu tygodni, na oddziale intensywnej
terapii.
Jacek Kuroń urodził się w 1934 roku we Lwowie w
rodzinie o tradycjach patriotycznych. W 1957 roku ukończył Wydział Historyczny
Uniwersytetu Warszawskiego. W latach 1957-64 pracował w Głównej Kwaterze ZHP,
był doktorantem na Wydziale Pedagogiki UW. W 1964 roku, wraz z Karolem
Modzelewskim, napisał "List otwarty do partii", za co go aresztowano i
skazano na 3 lata więzienia. W marcu 1968 roku trafił do więzienia za
współinicjowanie protestu studentów Uniwersytetu Warszawskiego. Po wyjściu na
wolność został współzałożycielem Komitetu Obrony Robotników.
W
latach 70. pracował w redakcji niezależnego kwartalnika "Krytyka" i wykładał
także w tzw. uniwersytecie latającym.
We wrześniu 1980 r. został
doradcą Międzyzakładowego Komitetu Założycielskiego NSZZ "Solidarność" w
Gdańsku, a następnie Krajowej Komisji Porozumiewawczej i Komisji Krajowej NSZZ
"Solidarność". Był jednym z autorów strategii działania
Związku.
Internowano go 13 grudnia 1981 roku, w następnym roku
został aresztowany pod zarzutem próby obalenia ustroju. 23 listopada 1982
zmarła żona Kuronia - Grażyna (Gajka), także internowana po 13 grudnia. Na
wolność wyszedł na mocy amnestii w roku 1984.
Brał udział w
rozmowach Okrągłego Stołu. Od 1989 do 2001 roku był posłem na Sejm. Był
członkiem Unii Demokratycznej i Unii Wolności. W latach 1989-90 i 1992-93
zajmował stanowisko ministra pracy i polityki socjalnej. W 1995 roku kandydował
na urząd prezydenta RP.
Wielki rozgłos przyniosły mu akcje
społeczne (np. Fundacja SOS), mające łagodzić skutki transformacji
gospodarczej. Jego pomysłem były zupy dla najuboższych, zwane "zupami
Kuronia". Czasami sam je nalewał z kotła potrzebującym. Ubierał się
niekonwencjonalnie jak na polityka i członka rządu, przeważnie w niebieską
dżinsową koszulę.
Został odznaczony m.in. Orderem Orła Białego
oraz francuską Legią Honorową, niemieckim Krzyżem Zasługi, ukraińskim Orderem
Jarosława Mądrego. (ck) |  | |  | Niusobloga dodał: Robert |  | 2004-06-16 |  | Mistrzostwa Europy 2004. No cóż
mogę powiedzieć... właśnie zjarał mi się telewizor. Ktoś zna dobrego
mechanika? |  | |  | Niusobloga dodał: Robert |  | 2004-04-11 |  | I tak spotka Cię śmierć Nie ma
przykrości, krzywdy, nieszczęścia, klęski, która by mogła dla ciebie stanowić
totalną katastrofę. To byłoby tylko wtedy możliwe, gdybyś na ziemi żył
wiecznie. A ty ile lat masz przed sobą? Dziesięć, dwadzieścia, pięćdziesiąt?
Chyba nie więcej. I to jak dobrze pójdzie.
Nie ma sukcesu,
osiągnięcia, majątku, pieniędzy, które mogły by ci zagwarantować trwałe
szczęście. To byłoby do pomyślenia, gdybyś na ziemi żył wiecznie. A ty ile
jeszcze pożyjesz? Może pięćdziesiąt lat a może dziesięć, i to tylko wtedy, gdy
wszystko przebiegać będzie normalnie.
Do końca, do ostatniego
tchnienia nosisz w sobie nadzieję, że wobec ciebie zostanie uczyniony wyjątek.
I tak spotka cię śmierć w pół kroku. Zobaczysz ją w największym
zdumieniu.
Z rozważań ks. M. Malińskiego |  | |  | Niusobloga dodał: Robert |  | 2004-03-20 |  | Mocne uderzenie Gdy jesteś
bardzo szczęśliwy i radość cię przepełnia, gdy masz jakąś ogromną satysfakcję,
poczucie spełnionego czynu i nie możesz sobie nawet wyobrazić, żeby coś mogło
ci zagrozić - wtedy zazwyczaj przychodzi uderzenie. Nagle i z najmniej
spodziewanej strony. Ale ono przychodzi z tej samej ręki, co tamten
dar. |  | |  | Niusobloga dodał: Robert |  | 2004-02-16 |  | Czy oni Cię obchodzą? "Co ty
wiesz o swoich sąsiadach zza ściany? Że czasami za głośno nastawiają radio i
telewizor? Że za głośno świętują swoje imieniny i urodziny? Czy kłaniacie się
sobie? Czy odwiedziłeś ich kiedyś? Czy zaprosiłeś ich kiedyś do siebie? Czy
zdarzyło ci się, że przypilnowałeś im dzieci, że pożyczyłeś im chleb, masło,
pieniądze? Czy obchodzą cię ludzie, którzy obok ciebie
żyją?" |  | |  | Niusobloga dodał: Robert |  | 2004-01-05 |  | Jest już za późno? Co ty
myślisz o sobie? Że jesteś genialny? Że jesteś bardzo inteligentny? Co zostało
z twoich "snów o potędze"? Co z twoich młodzieńczych marzeń o wielkości?
Zgaszone spojrzenie człowieka, który chce już tylko małej stabilizacji. A
przecież w tobie są możliwości, których nawet nie przeczuwasz. Jesteś zdolny do
czynów, o jakich nie marzyłeś w najśmielszych przypuszczeniach. A w tobie
drzemie wielkość. Byleś tylko chciał dalej walczyć.
Wielkość...
myślę, że każdy chciał być kiedyś na swój sposób wielki. Ja chciałem być dobrym
gitarzystą, ale zabrakło talentu i wytrwałości i chyba za późno się za to
zabrałem. A Ty? |  | |  | Niusobloga dodał: Robert |
|
| Wyciąg z fotogalerii |
 |
 |
 |
» |
 |
Foto top...
 Ilość wyświetleń:1706 |
|
 |
» |
 |
Foto ostatnio dodane...
|
| |
|