| Niusoblog... |
 |
 | 2010-08-16 |  | Zaczynamy wycieczkę z Arturem i nie będzie nas do końca tygodnia... Kontakt z nami jedynie na fona. |  | |  | Niusobloga dodał: Robert |  | 2010-08-15 |  | Zwinięto koczujących pod krzyżem... i dobrze. Niech skończy się w końcu ten cyrk. |  | |  | Niusobloga dodał: Robert |  | 2010-08-07 |  | Jak zapamiętam dzisiejszy dzień? Przede wszystkim bez nałogu zwanego Metinem. Po drugie chrzciny Jasia. Muszę przyznać, że postawa proboszcza kościoła na Chorzniu mi imponuję... pozdrawiam Księdza! Jest normalny i to wystarczy do tego by tak prostą rzecz jak chrzest dziecka traktować bardzo poważnie i myśleć o dobru dziecka a nie patrzeć na dziecko przez pryzmat rodziców. Jeśli rodzice nie chcą tego czy tamtego to w żadnym stopniu nie może na tym cierpieć dziecko. Ksiądz proposzcz chyba jako jedyny w tej zakichanej mieścinie to rozumie. Po trzecie osiemnastka Dominika. Wszystkiego najlepszego. Trzymaj się Byku i pamiętaj, ze teraz to już pójdzie z góki. |  | |  | Niusobloga dodał: Robert |  | 2010-08-05 |  | Pod krzyżem wywołaliście demona
Od trzynastej nie umiem znaleźć sobie miejsca.
Mam nadzieję, że ci wszyscy złotouści politycy, że ci wszyscy amatorzy socjotechniki, którzy kręcą różne filmy i wmawiają ludziom, że są jakieś dwie Polski z których jednej są oni nieśmiałymi heroldami, że ci wszyscy polityczni i społeczni frustraci którzy na tragedii 96. osób i ich rodzin kręcą teraz jakieś swoje pseudomistyczno - narodowe lody, że oni wszyscy z równym mojemu przerażeniem patrzyli na to, co działo się dziś pod Pałacem. Że dotarło do nich, że obudzili w ludziach demona. Który - jak to demon, którego naturą jest dzielić - chce by Polak bił Polaka, obrażał katolickich księży, plugawił najświętszy symbol dla bardzo wielu żyjących na tej Ziemi ludzi.
To, co dzisiaj stało się pod Pałacem Prezydenckim było profanacją krzyża w najczystszej postaci. Grupa ludzi nie umiejących odróżnić ewangelicznego radykalizmu od fanatyzmu religijnego udowodniła, że nie ma żadnego tytułu, aby nazywać siebie "obrońcami krzyża". Prawdziwymi obrońcami krzyża byli dziś wyzywani od ubeków księża, którzy w liturgicznej procesji przyszli aby święty dla nas symbol wyciągnąć z bagna ludzkiej małości i politycznego cynizmu w swojej najczystszej postaci.
Od kilkunastu tygodni, niczym na jakiejś ponurej choince wiesza się na nim chore marzenia tych, co nie wygrali wyborów, a teraz rozpaczliwie szukają mitu założycielskiego, który pozwoliłby im dotrwać do następnej elekcji. Pozwalając mu tam stać naraża się go na głupie refleksje tych, którzy krzyż najchętniej w ogóle usunęliby z pejzażu, dla jeszcze innych jest to okazja by takim czy innym słowem odegrać się na Kościele, który nie stanął na wysokości zadania i miesiąc temu nie poparł in gremio, "fajniejszego", którego miał poprzeć.
Krzyż pod Pałacem stoi dziś w centrum tego, co w Polsce najgorsze. Oślizgłości polityków (zwłaszcza tych, co sądzą że mają monopol na największe i najświętsze słowa), wzajemnej agresji, zawiści, nienawiści, skłonności do dzielenia każdej, nawet dwuoosobowej grupy na pięć mniejszych, naszej chorej skłonności do pseudomesjanizmu i podlanej gorącym sosem absurdalnych interpretacji historii i spiskowych teorii dziejów narodowej "mistyki". Stoi i jest wobec tego bezbronny. Wobec starczego chuligaństwa kilkunastu pań i panów, którzy tłuką pod nim innych kijami, i pryskają gazem, wobec fanatycznych kobiet które kapłanów w procesji liturgicznej "obmadlają" modlitwami o cechach egzorcyzmu (do świętego Michała Archanioła). Wobec moich kolegów, którzy to wszystko zza pleców tych ludzi nakręcają i którzy mają nadzieję stanąć na czele ruchu społecznego, bo kto by nie chciał przestać wreszcie mieć poczucie że mówi wciąz do tych samych tysiąca prenumeratorów.
Wszystko to byłoby być może wdzięcznym tematem dla politologów, socjologów, niekiedy - dla psychiatrów. Dla mnie, katolika, kłopot jednak w tym, że splugawiono krzyż. I nadal będzie się go plugawić, czynić z niego narzędzie budowlanego szantażu - "będzie tu stał, aż postawicie pomnik". Nie jestem w stanie wyobrazić sobie większego grzechu przeciw pierwszemu przykazaniu. Oto nasi Polscy izraelici zrobili sobie złotego cielca, totem, który ma ich bronić przed Platformą Obywatelską. Zrobili go z krzyża Jezusa Chrystusa, na którym dał się zabić ten, który jeśli się oburzał to właśnie na takich, którzy dziś krzyża bronią. Zrozumiałbym Go, gdyby to na nich skręciłby dzisiaj sobie bicz ze sznurków, wyganiając ich sprzed Pałacu i krzycząc, żeby sobie z symboli najświętszych dla chrześcijaństwa nie robili przedmiotu społecznych, politycznych, emocjonalnych czy jakichkolwiek gier lub targów.
Rozumiem frustrację tych ludzi, ich poczucie społecznego wykluczenia (które jest porażką nas wszystkich), wydaje mi się sensowne zasugerowanie by wyłonili jakąś reprezentację, zaproszenie jej do rozmów. Nie ma jednak zgody na to, by - kimkolwiek są - obrażali moje uczucia religijne w znacznie większym stopniu niż jakaś "artystka", która wymalowała warszawską stację metra.
Od strony religijnej zaś zastanawiam się nad trzema rzeczami. Primo: kto tych ludzi formował? Kto im dał placet na to, by brać z Kościoła to co najświętsze i lecieć, lać tym ludzi po głowach. Secundo: czy ktoś im wytłumaczył, że tym co robią zniechęcają do Chrystusa setki ludzi, którzy na nich patrzą. Być może tysiące ludzi odwróci się dziś od Jezusa, patrząc na agresję i zapiekłość tych, co mienią się Jego uczniami, co jest totalnym zaprzeczeniem wezwania do głoszenia Ewangelii, Dobrej Nowiny światu. Jaką dobrą nowinę ogłosili dziś światu wyjący, przywiązujący się do krzyża, wyzywający księży fanatycy?
Kwestia trzecia: zastnawiam się, czy Kościół instytucjonalny nie powinien przemówić jednak mocniej? Sam byłem zwolennikiem tezy, żeby robił to ostrożniej, ale skoro zabiera głos, gdy krzyż obraca jakiś pseudoartysta, może powinien też dać głos tam gdzie stał się on zabawką polityków? Rozumiem, że niektórym biskupom byłoby pewnie ciężko stanąć w tym sporze nie pod rękę ze swoją ulubioną partią, ale tu nie chodzi o to by stanąć po stronie przeciwnej, a ponad tym. Pokazać ludziom, jak takie sprawy załatwiają nie platformersi czy pisowcy, ale chrześcijanie. Tylko - jak to zrobić? Co Państwo o tym sądzicie?
Szymon Hołownia
źródło: http://www.redakcja.newsweek.pl/ |  | |  | Niusobloga dodał: Robert |  | 2010-08-04 |  | Wspólne oświadczenie w sprawie krzyża
Krzyż przed Pałacem Prezydenckim został ustawiony, aby łączyć w modlitwie Polaków gromadzących się w dniach żałoby narodowej po tragicznej katastrofie Smoleńskiej. Dziś był świadkiem wydarzeń, które nigdy nie powinny mieć miejsca.
Wszyscy ludzie dobrej woli, a szczególnie wierzący chrześcijanie, są zobowiązani bronić znaku krzyża przed wszelką instrumentalizacją i znieważeniem. Dlatego Kuria Metropolitalna Warszawska nie może milczeć w sytuacji używania znaku krzyża do celów pozareligijnych.
Jest nam przykro, że uzgodniona wcześniej uroczystość poświęcenia i przeniesienia krzyża do Kościoła Akademickiego św. Anny nie mogła się odbyć. W poczuciu odpowiedzialności za zgromadzonych oraz przez szacunek dla tego ważnego dla nas wszystkich symbolu, zdecydowaliśmy o pozostawieniu krzyża w dotychczasowym miejscu.
Ubolewamy, że nie mogliśmy wspólnie z rodzinami ofiar tragedii smoleńskiej uczestniczyć we mszy świętej oraz adoracji krzyża sprzed Pałacu Prezydenckiego w kościele św. Anny.
Nadal uważamy, że tylko w drodze dialogu może zostać wypracowane trwałe rozwiązanie, będące godnym upamiętnieniem ofiar katastrofy smoleńskiej, na którym nam wszystkim zależy. Ogrom tej tragedii i duchowy wymiar tamtych dni zasługują na takie upamiętnienie.
Apelujemy do wszystkich ludzi dobrej woli, by nam w tym pomogli.
Kancelaria Prezydenta RP
Kuria Metropolitalna Warszawska
Duszpasterstwo Akademickie
Związek Harcerstwa Polskiego
Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej
Warszawa, 3 sierpnia 2010 roku
Pałac Prezydencki
źródło: http://www.prezydent.pl/
|  | |  | Niusobloga dodał: Robert |  | 2010-08-03 |  | Bp Pieronek: ci, którzy bronią krzyża to fanatyczna sekta
Zdaniem biskupa Tadeusza Pieronka to, co się działo we wtorek przed Pałacem Prezydenckim "nie było obroną krzyża, ale walką przeciw krzyżowi". - Walką tych, którzy przez ten symbol chcą uzyskać korzyści polityczne. Ci ludzie są mali, teraz doskonale widać ich karłowatość - powiedział bp Pieronek w rozmowie z dziennikiem "Polska The Times". Według bp Pieronka to "jakaś fanatyczna sekta".
W ocenie duchownego gest harcerzy, którzy po katastrofie postawili krzyż przed pałacem, był szlachetny. Ale to, się działo potem to już była manipulacja. - Z tymi ludźmi nie da się dogadać, bo nie trafiają do nich racjonalne argumenty - powiedział bp Pieronek.
- Nie chcę stawiać zarzutów konkretnym osobom. Ludzie sami widzą, co się dzieje i mają na ten temat swoje zdanie. Ale faktem jest, że sprawa krzyża stała się elementem gry politycznej - ocenił bp Pieronek. Zdaniem biskupa krzyż sprzed Pałacu Prezydenckiego powinien zostać "po cichu usunięty".
źródło: wp.pl
...nic dodać, nic ująć. Lubię Biskupa Pieronka. Konkretny facet, który nie bawi się w politykę. Zresztą z taką głupotą jaka mamy tu do czynienia nie można walczyć poprzez rozmowę i dialog. |  | |  | Niusobloga dodał: Robert |  | 2010-08-01 |  | 66 rocznica Powstania Warszawskiego. Pamiętajmy o wszystkich, którzy zginęli za wolną Polskę.
Tomek |*| 1975-1982 |  | |  | Niusobloga dodał: Robert |  | 2010-07-31 |  | Szczęść Boże te słowa ludu
Na dalszą niech wiodą Was drogę...
Droga Olu i Mateuszu... Wszystkiego najlepszego z okazji z okazji Waszego ślubu...
...i tym sposobem kolejnego Vagabunda witam w klubie żonatych! |  | |  | Niusobloga dodał: Robert |  | 2010-07-28 |  | Słyszałem, że miało wystartować 15 sierpnia ale wiem, że emisja próbna już leci. Radio Konin gra na 95,8 MHz Mam duży sentyment do tej stacji bo tam zaczynałem zabawę przy mikrofonie a z drugiej strony cieszę bo Radio Planeta ma konkurencję. Z powodów mocno osobistych nie życzę im dobrze... radiu Planeta oczywiście! |  | |  | Niusobloga dodał: Robert |  | 2010-07-26 |  | Imieniny Anny. Wszystkim Aniom wszystkiego najlepszego... |  | |  | Niusobloga dodał: Robert |  | 2010-07-25 |  | ...ale skończmy z polityką i politykami. Dziś świętujemy. Rocznica slubu! 12 lat temu się zaczęło... |  | |  | Niusobloga dodał: Robert |  | 2010-07-24 |  | "Kiedy wypowiadają się posłowie PiS-u, po mnie przejeżdża walec"
WDOWA PO STANISŁAWIE KOMOROWSKIM O ZESPOLE PIS
Ewa Komorowska, żona śp. Stanisława Komorowskiego, wiceszefa MON, nie zamierza pojawić się na posiedzeniu zespołu ds. wyjaśnienia katastrofy. - Dla mnie to kalkulacja - stwierdziła w "Faktach po Faktach" i dodała: - Kiedy wypowiadają się posłowie PiS-u, po mnie jakby przejeżdżał walec.
Wdowa po Komorowskim - w przeciwieństwie do rodzin, które w piątek były obecne na posiedzeniu zespołu ds. wyjaśnienia katastrofy, nie ma zarzutów co do pracy śledczych. Jak powiedziała, jej synowie, którzy pojechali zidentyfikować ciało męża, byli zadowoleni działań Rosjan.
Tłumaczyła, że bezpośrednią identyfikację poprzedził dokładna rozmowa na temat męża, a rodziny dopiero dokonywały oględzin ciała, gdy była pewność, że to ich bliski. Dodała, że synowie co prawda mówili o panującym na miejscu chaosie, ale nie ma o to żalu. - Przecież nikt nie był przygotowany, że coś takiego się zdarzy - argumentowała.
Komorowska oświadczyła, że nie zamierza dokonywać ekshumacji swojego męża. Jak tłumaczyła, ma informację z prokuratury wojskowej, że przed zamknięciem trumny, został on sfotografowany. - Niestety są takie trumny, gdzie są szczątki, a nie ciała - przyznała
"W sercu mam lej po bombie, a jestem gotowa czekać"
Komorowska jest oburzona wypowiedziami polityków PiS. Odnosząc się do wypowiedzi Joachima Brudzińskiego (który w "Kropce nad i" zarzucił premierowi Donaldowi Tuskowi, że ten "obściskiwał" się z premierem Rosji Władimirem Putinem, gdy "Lech Kaczyńsli leżał w błocie"), zauważyła, że inne ciała były jeszcze rozrzucone w miejscu katastrofy.
- Absolutnie to nie jest zarzut - zaznaczyła i mówiła dalej: - Premier pojechał bardzo szybko (...) Nie miał się witać dlatego, że nie wszystko zostało podniesione? W chwilach tak ogromnej tragedii, z taką traumą w sercu, można uściskać nawet wroga, choć nie sądzę, że Putin jest wrogiem.
Wdowa nie zgadza się także z twierdzeniem, Antoniego Macierewicza i Jarosława Kaczyńskiego, którzy katastrofę smoleńską nazwali zbrodnią. - W tej chwili się nie godzę, bo niczego nie wiemy Jeśli kiedyś bym się zgodziła, to najpierw musiałabym poznać powód, a potem dowód. To był straszny tragiczny wypadek - wyjaśniła.
Wdowa wierzy, że pozna dokładne przyczyny katastrofy. - To jest kwestia jakiejś odrobiny zaufania. Ufam prokuraturze, są w niej Polacy, którzy chcą wyjaśnienia (katastrofy) - powiedziała, - Chciałabym, żeby dano czas (...) instytucjom powołanym do wyjaśnienia katastrofy, żeby mogły pracować. (...) Ja mam lej po bombie w sercu, a jestem gotowa czekać - dodała.
"Nie pojawię się na zespole"
Komorowska oświadczyła, że nie pojawi się na posiedzeniu zespołu ds. wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej. - Dla mnie w tym momencie jest to kalkulacja - oceniła.
Jej zdaniem tragedia jest wykorzystywana politycznie, a rodziny są indoktrynowane przez zespół. - Ja właściwie o każdej sprawie, o której będą oni tam rozmawiać, myślę inaczej niż oni. Oni nie są reprezentacją wszystkich rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej. Najczęściej kiedy wypowiadają się posłowie PiS-u, jakby po mnie przejeżdżał walec. Lekceważą moje uczucia - mówiła
Nie chce ekshumacji i krzyża pod pałacem.
Wdowa w programie oświadczyła także, że miejsce krzyża upamiętniającego ofiary katastrofy, nie jest przed Pałacem Prezydenckim. Jak tłumaczyła, gdyby tam pozostał, byłby krzyżem "prezydenta i jego żony, a nie 96 osób, które zginęły". Jest również przeciwniczką postawienia pomnika upamiętniającego ofiary katastrofy przed pałacem. Argumentowała, że gdyby go tam umieszczono, pałac "z prezydenckiego" zmieniłby się w "pałac Kaczyńskiego".
nsz/fac
żródło: tvn24.pl |  | |  | Niusobloga dodał: Robert |  | 2010-07-19 |  | W któryś weekendowy dzień p. Kaczyński powiedział, że jego brat poległ. Gdzieś kiedyś pamiętam, że mówiło się o męczeńskiej śmierci. Zlepiając to, bo przecież p. Kaczyński, mówi, że jak się połączy wszystkie elementy to dokładnie wiele rzeczy widzieć to moznaby powiedzieć, że Lech Kaczyński poległ męczęską śmiercią. Pytanie kiedy rozpocznie się proces beatyfikacyjny?
Panie Jarosławie! Czy aby Pan nie przesadza? Wiem, że to, co Pana spotkało jest wielka tragedią, ale są pewne granice... Pan mówiąc o tym, że brat poległ i mówiąc o tym, że tylko głupcy tego nie dostrzegają przekrozył nie pierwszy raz tę granicę. |  | |  | Niusobloga dodał: Robert |  | 2010-07-18 |  | 17 lipca Metin2.pl obchodził 3 urodziny. Do tej pory nie pisałem tutaj nigdzie o tym, że gram. No niestety gram... Mówię niestety bo to prawie jak nałóg, choć uważam, że zdrowszy niż oglądanie "M jak miłość" czy "Klanu". Tak więc gram. 3 urodziny uczciłem zdobyciem 62 lvl (poziom). Radocha niesamowita bo przecież gram od września 2008 tak więc to już baaaardzo długo a lvl dopiero 62, ale nie poddaje się i wiem, że kiedyś dojade do 99. |  | |  | Niusobloga dodał: Robert |  | 2010-07-17 |  | Upały... Upały... Upały... Jak z nimi walczyć? Lody? Chłodne napoje? Chłodny prysznic? Ten ostatni pomysł jak się okazuje jest najtrudnieszy do realizacji. Dlaczego? Bo u nas ne ma wody... Śliczną drogę zrobili... asfalcik niczym pupa niemowlaka... a teraz nawet przedłużenie wybudowali... A wszystko to przed wyborami. Zbieg okoliczności? Dlaczego jednak jak bumenrang wraca akcja braku wody w momencie kiedy ludzie zaczynają podlewać ogródki działkowe? W czym mam dziecko wykąpać Panie Wójcie? XXI wiek i wszystko jasne... |  | |  | Niusobloga dodał: Robert |  | 2010-07-15 |  | Dajmy się Jarosławowi Kaczyńskim wyżalić. Skończyły się wybory, ma prawo mówić ostro, inni mówią przecież chamsko i brutalnie - powiedziała w "Kropce nad i" prof. Jadwiga Staniszkis. - Może łatwiej mu się wyżalić mediom niż mamie - dodała, komentując wywiad prezesa PiS dla "Gazety Polskiej", odwołując się także do felietonów publikowanych w Wirtualnej Polsce.
Tak, dajmy mu sie wypłakać. |  | |  | Niusobloga dodał: Robert |  | 2010-06-27 |  | Wiele się działo w ostatnich dniach, ale dla nas najważniejsze jest pakowanie. Jutro jedziemy na tydzień w góry. Obiecuję, że stronę uzupełnię... ale po powrocie. |  | |  | Niusobloga dodał: Robert |  | 2010-06-26 |  | Dzisiejszy dzień zaczął się informacją o śmierci Marcina Pietrzaka. Znaliśmy się, ale nie mogę powiedzieć, że byliśmy przyjaciółmi... po prostu się znaliśmy. Marcin zmarł nagle. BYł duży... większy ode mnie i to przeraziło mnie najbardziej. Na spotkanie z Panem idzie mój pobór. Marcinie śpij w spokoju... Robert walcz! |  | |  | Niusobloga dodał: Robert |  | 2010-06-13 |  | Wczoraj w Warszawie Agnieszka i Łukasz powiedzieli sobie TAK. To było mocne TAK, po którym wszyscy mocno się bawili do rana! Młodym i im rodzicom życzymy wszystkiego najlepszego. ...a teraz trzeba dojść do siebie bo poniedziałek to dzień roboczy. |  | |  | Niusobloga dodał: Robert |  | 2010-06-11 |  | Artura grupa w tym roku nie zdobyła podium ale trzymamy kciuki bo będą następne okazje. |  | |  | Niusobloga dodał: Robert |
|
| Wyciąg z fotogalerii |
 |
 |
 |
» |
 |
Foto top...
 Ilość wyświetleń:1706 |
|
 |
» |
 |
Foto ostatnio dodane...
|
| |
|